W marketingu entuzjazm łączy

Tytuł:
W marketingu, entuzjazm łączy

Liczba słów:
672

Podsumowanie:
Dwa incydenty w ciągu tygodnia sprawiły, że pomyślałem o składniku perswazji, który stosujemy o którym często nie słyszę.

W pierwszym incydencie znakomity copywriter poprosił o informację zwrotną na temat listu, który zamierzał wysłać do członków lokalnej izby handlowej, do której właśnie dołączył. List był doskonały technicznie. Zawierał wszystkie składniki, jakie powinien mieć list sprzedażowy, w odpowiednich proporcjach i we właściwych miejscach – poza jednym. List okazał się zimny …

Słowa kluczowe:
marketing, copywriting, szkolenia, sprzedaż, listy, energia, biznes, komunikacja

Treść artykułu:
Dwa incydenty w ciągu tygodnia sprawiły, że pomyślałem o składniku perswazji, o którym rzadko się słyszy.

W pierwszym przypadku znakomity copywriter poprosił o informację zwrotną na temat listu, który zamierzał wysłać do członków lokalnej izby handlowej, do której właśnie dołączył. List był doskonały technicznie. Zawierał wszystkie składniki, jakie powinien mieć list sprzedażowy, w odpowiednich proporcjach i we właściwych miejscach – poza jednym. List był zimny i mechaniczny. Ton był odległy i bezosobowy. Nieuchronnie czytelnik byłby świadomy, że pisarz próbuje dokonać sprzedaży, nie próbując pomóc nowym znajomym, a robiąc to, dokonać sprzedaży.

Podczas drugiego incydentu kobieta uczestnicząca w moim programie szkolenia copywritingu pokazała mi e-mail, który wysłała do przedsiębiorcy, który szukał ghostwritera do zbioru duchowych historii. Mój praktykant nie miał doświadczenia w pisaniu duchów i nigdy nie został opublikowany. Bez żadnego ukłonu w stronę zwykłych referencji, których ktoś mógłby oczekiwać od autora widmo, list mojej stażystki wyjaśniał inne powody, dla których byłaby idealna do tego zadania. Zaczęła od akapitu o sile opowieści i stworzyła dalsze stosunki, wspominając o zaangażowaniu, które miało pokazać, jak bardzo była zgrana z duchem projektu.

Od początku do końca drugi list wyrażał szczerą chęć nawiązania kontaktu z publicznością. Przedsiębiorczyni odpisała, że ze wszystkich otrzymanych odpowiedzi ta od mojej praktykantki „przemówiła do jej serca”. Umówili się na spotkanie. Ten list przekonał, ponieważ nawiązał kontakt.

Trzeci incydent przyszedł mi do głowy, gdy nadal rozważałem element, który miał druga litera, a którego brakowało w pierwszej. Trzy lub cztery lata temu osobisty trener poprosił mnie o przejrzenie jego strony internetowej i powiedziałem mu, że wykonał mistrzowską robotę, będąc tak różnym od wszystkich innych trenerów, których strony przeglądałem. Jego witryna tchnęła wyjątkowością i życiem, podobnie jak niewiele witryn internetowych. Kiedy więc inny trener lub konsultant zapytał, jak można by wyróżnić się w tak zatłoczonej branży, chciałem odesłać go do strony, która wywarła na mnie tak duże wrażenie.

Ale kiedy wróciłem do oglądania, strona się zmieniła. Sformułowanie miało teraz gładką, odległą okleinę. Zamiast szczerego entuzjazmu i pewności siebie, strona przedstawiła samoświadomą i nieco formalną próbę przyciągnięcia klientów coachingu. „Uch-och” – powiedziałem do siebie. – Został wyrzucony z centrum. Za bardzo się stara. Stawia na polskość i profesjonalizm, a nie na to, kim jest i co naprawdę robi dla swoich klientów. Szkoda!

W przeciwieństwie do większości innych składników perswazyjnego copywritingu, ten jest dość nieuchwytny. Ma to związek z obecnością, animacją i szczerym pragnieniem nawiązania kontaktu z czytelnikami. Czasami jest w tym figlarność, a innym razem jest to uosobienie zwykłej, bezpośredniej powagi. W każdym razie w głosie nie ma fałszu. Oddziaływanie tego elementu przypomina charyzmę, ale tutaj połączenie zachodzi za pomocą słów i bez osobistego kontaktu.

Nie mogę udowodnić, że prawdziwy magnetyzm werbalny, o którym piszę, sprzedaje więcej produktów i usług niż martwe lub mechaniczne wykuwanie słów. Ale wiem, że przyciąga idealnych klientów i może pozwolić komuś, kto jest nowicjuszem w biznesie, przyćmić kogoś z wieloletnim doświadczeniem. Sposobem na wprowadzenie tego do swoich pism jest komunikowanie się z pewną chęcią nawiązania kontaktu. Przed wysłaniem lub wysłaniem tekstu wygładź większość nierównych krawędzi. Wiem też, że czasami bardzo łatwo jest uchwycić właściwego ducha, a innym razem trzeba zgnieść szkic i próbować raz za razem.

Kiedy składnik X jest tam, czuję to. Klienci spragnieni czegoś prawdziwego też to odczuwają. Czytają ten rodzaj kopii z zainteresowaniem i uwagą. A oni odpowiadają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *