Twój marketing brzmi, jakbyś mówił pod wodą

Tytuł:
Twój marketing brzmi tak, jakbyś mówił pod wodą

Liczba słów:
525

Podsumowanie:
Wiem, że większość z was w tym czasie czytanie jest zmęczone spamem i telemarketingiem lub jest do nich przyzwyczajone. Jesteśmy tym zdecydowanie zmęczeni, ale myślę, że nauczyliśmy się to akceptować. Ale przynajmniej teraz istnieją filtry antyspamowe, które blokują wiele z nich. Jedną z rzeczy, których się z tego wszystkiego nauczyłem, jest to, że ta forma tak zwanego „marketingu” polegająca na spamowaniu, telemarketingu (spam telefoniczny) i oczywiście spamowi pocztowemu typu „ślimak” nie jest sposobem na prowadzenie interesów w cywilizowanej …

Słowa kluczowe:
marketing sieciowy, mlm, biznes domowy, biznes internetowy

Treść artykułu:
Wiem, że większość z Was w momencie tej lektury ma już dość spamu i telemarketingu lub jest do nich przyzwyczajony. Jesteśmy tym zdecydowanie zmęczeni, ale myślę, że nauczyliśmy się to akceptować. Ale przynajmniej teraz istnieją filtry antyspamowe, które blokują wiele z nich. Jedną z rzeczy, których się z tego wszystkiego nauczyłem, jest to, że ta forma tak zwanego „marketingu” polegająca na spamowaniu, telemarketingu (spam telefoniczny) i oczywiście spamu pocztowego typu „ślimak” nie jest sposobem na prowadzenie biznesu w cywilizowany sposób . Czasami może to działać dla niektórych osób. Wątpię w długoterminowy sukces i udane budowanie relacji. Utożsamiam to z chaotycznym marketingiem. Nie widzę, jak komuś, kto zajmuje się tego typu marketingiem, odniesie sukces. Właściwie jest raczej monotonna.

Spam, który otrzymuję, i telemarketing, z którego korzystałem, brzmią lub brzmią tak samo, jak każda inna forma spamu. Codziennie widzę tego samego rodzaju e-maile od osób, które próbują sprzedać mi swoją firmę. Dołącz do mojej firmy, moja jest najlepsza. Zarabiaj dużo pieniędzy. W międzyczasie następny spam z tego i tak dalej jest taki sam, tylko z przypisanymi do niego nazwiskami różnych osób.

Pamiętam, jak byłem dzieckiem, ja i moi przyjaciele chodziliśmy popływać na lokalnym basenie i graliśmy w głupią grę, która działała w ten sposób. Zejdź pod wodę, porozmawiaj, a ja spróbuję odgadnąć, co mówisz. Zwykle się zdarza, że wchodzisz pod wodę … twój przyjaciel mówi … nie masz pojęcia, co właśnie powiedział … próbuje ponownie … śmiejesz się … śmieje się … połykasz dużo wody. … i wychodzisz z kaszlu powietrzem ze złym smakiem w ustach, zdając sobie sprawę, że prawie utonąłeś.

Otrzymałem ten e-mail nie tak dawno temu. Osoba pisząca wydawała się zainteresowana moim biznesem. Wskazałem mu moją stronę internetową i powiedziałem, że jeśli ma jakieś pytania, po prostu wyślij mi e-mail. Cóż, żart był ze mnie. Nie był zainteresowany moją firmą. W odpowiedzi błagał mnie, abym zajął się jego sprawą. – Proszę … Proszę … czy zajmiesz się moją sprawą? Co? Musisz błagać o biznes? Jak myślisz, jak długo wytrzymasz? Hmmmmmm.

Dla mnie tak brzmi większość działań marketingowych, które widzę. Mówienie pod wodą. Słyszę cię, ale nie wiem, co mówisz, bo naprawdę mnie to nie obchodzi. To, co zwykle dzieje się w tej sytuacji dla większości ludzi, to to, że nie zdają sobie sprawy z problemu i robią to, co ich upline kazał im zrobić, lub kopiują to, co robią wszyscy inni. Jak możesz stanąć ponad tłumem, jeśli robisz to, co robią wszyscy inni? Podsumowując, nie możesz i nie możesz. Dlatego jeśli robisz to samo ze swoim marketingiem, przestań … przemyśl i zaplanuj to, co robisz … i stań ponad resztą. Nie utonąć w wielkiej puli monotonnego marketingu, ponieważ nikt Cię nie słyszy.

(c) Copyright 2006.Wszelkie prawa zastrzeżone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *