Testy dzielone są do bani i inne herezje

Tytuł:
Testy dzielone są do dupy i inne herezje

Liczba słów:
1977

Podsumowanie:
Marketing polega na testowaniu dzielonym; dobrze? Źle! Jest znacznie lepszy sposób na uzyskanie odpowiedzi na 95% pytań, które można rozważyć przy testowaniu dzielonym. Przejdźmy przez to.

Przede wszystkim musisz zdecydować o swoim pożądanym wyniku. Czy to opłacalność? Czy to ranking wyszukiwarek? Czy to większy ruch? Czy to więcej linków przychodzących?

Po określeniu pożądanego wyniku musisz znaleźć sposób, w jaki można zmierzyć witryny INNYCH OSÓB pod kątem tego wyniku.

To …

Słowa kluczowe:
marketing, sprzedaż, e-commerce, copywriting, webmaster, biznes, statystyki

Treść artykułu:
Marketing polega na testowaniu dzielonym; dobrze? Źle! Jest znacznie lepszy sposób na uzyskanie odpowiedzi na 95% pytań, które można rozważyć przy testowaniu dzielonym. Przejdźmy przez to.

Przede wszystkim musisz zdecydować o swoim pożądanym wyniku. Czy to opłacalność? Czy to ranking wyszukiwarek? Czy to większy ruch? Czy to więcej linków przychodzących?

Po wybraniu pożądanego wyniku musisz znaleźć sposób, w jaki można zmierzyć witryny INNYCH OSÓB pod kątem tego wyniku.

Zgadza się; Nie jestem zwolennikiem testów dzielonych, ponieważ istnieje znacznie szybszy i jeszcze dokładniejszy sposób na uzyskanie takich samych wyników, po prostu patrząc na wyniki INNYCH OSÓB!

Nazywa się to analizą statystyczną. Na tym opiera się większość osiągnięć naukowych! Kiedy idziesz do lekarza, czy on rozdziela testowane antybiotyki i ćwiczy na tobie? Oczywiście nie! Zwolniłbyś go natychmiast. Zamiast tego patrzy na wyniki badań, w których inne osoby miały taki sam pożądany rezultat, jaki chcesz (pozbycie się tej gorączki, kaszlu, cokolwiek) i przepisuje lek lub leczenie, które okazało się bezpieczne i skuteczne dla statystycznie znaczącej liczby INNYCH OSÓB !

Czy to zawsze zadziała, ponieważ zadziałało na statystycznie znaczącej liczbie INNYCH OSÓB? Nie; Oczywiście nie. Ale będzie działać przez większość czasu. Faktem jest, że testy podzielone mają te same problemy. Kiedy znajdziesz odpowiedź z testów podzielonych i wybierzesz wersję „a” zamiast wersji „b” na podstawie 20 działań… Istnieje procentowa szansa, że faktycznie wybrałeś niewłaściwą wersję. Zwiększ liczbę akcji, a zwiększysz swoje szanse na wybranie tej właściwej. To samo jest prawdą, gdy patrzysz na wyniki INNYCH OSÓB zamiast własnych.

OK; więc jak możemy zmierzyć niektóre z tych rzeczy. Ranking wyszukiwarek jest łatwy. Możesz porównać witryny z # 1 rankingu z witrynami # 100… lub witryny z pierwszej dziesiątki z witrynami z zakresu 101–110 w rankingu. Nie ma problemu.

Większy ruch? Możesz znaleźć otwarte dzienniki dla statystycznie znaczącej liczby witryn. Mniej doskonałym pomiarem mogą być oceny Alexa lub Jupiter. Gdy masz do czynienia z mniej dokładnymi pomiarami, po prostu zwiększ rozmiar próbki lub porównaj bardziej odległe skrajności (ranking Alexa w pierwszej setce vs ranking Alexa w rankingach 99,900-100,000 ruchu).

Więcej linków przychodzących? Ponownie możesz użyć otwartych dzienników i spojrzeć na wpisy skierowań… lub możesz zaufać link: polecenie w MSN… lub coś mniej niezawodnego, jak link: polecenie w Google (jeszcze raz, po prostu zwiększ rozmiar próbki i / lub porównaj bardziej odległe skrajności w liczbie linków przychodzących).

A co z zyskownością? To jest mój ulubiony. Dlatego większość z nas tu jest. Użyłem tego pomiaru w moim oprogramowaniu Glyphius i we wszystkich badaniach statystycznych dotyczących copywritingu opublikowanych na moim blogu oraz w ramach domowego kursu statystycznego Copywriting Online.

Jak uzyskać wskaźniki rentowności dla innych witryn internetowych? Czy po prostu je odwrócą? Właściwie to spółki publiczne właśnie to robią. Możesz użyć czegoś takiego jak te publiczne dane. Ponadto wiele sieci afiliacyjnych podaje pośrednie dane dotyczące rentowności (rynek w Clickbank, ocena EPC w CJ to mniej dokładne dane dotyczące rentowności).

Albo możesz zrobić to, co marketerzy robili po cichu przez dziesięciolecia, zanim w ogóle istniał handel elektroniczny i Internet. Tak powstał Glyphius i kurs statystycznego Copywritingu. To naprawdę całkiem proste. Zadaj sobie te dwa pytania:

1. Gdybym płacił za reklamę w witrynie, która była dochodowa… czy nadal płaciłbym za tę reklamę miesiąc po miesiącu, o ile byłaby ona opłacalna?

2. Gdybym płacił za reklamę w witrynie, która nie była dochodowa… czy nadal płaciłbym za tę reklamę miesiąc po miesiącu?

Odpowiedź na nr 1 dla zdecydowanej większości ludzi brzmi „tak”. Odpowiedź na nr 2 dla zdecydowanej większości ludzi brzmi wyraźnie „nie”. Są wyjątki. Niektóre duże firmy nawet nie śledzą rentowności swoich reklam… więc dodadzą nieprawidłowe dane, jeśli użyjemy tego pomiaru.

To samo dzieje się w nauce przez cały czas. Pati

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *