Strach przed zmianą może zaszkodzić Twojej firmie

Tytuł:
Strach przed zmianami może zaszkodzić Twojej firmie

Liczba słów:
868

Podsumowanie:
Marketingowiec internetowy poszukujący sprzedaży? Przestań koncentrować się na sprzedaży. Zacznij skupiać się na ludziach.

Słowa kluczowe:
marketing internetowy, marketing strony internetowej, dochód z internetu, pisanie treści

Treść artykułu:
Większość ludzi nie lubi zmian. Oznacza to konieczność ponownego dostosowania rutyny, zmiany przyzwyczajeń i wprowadzenia zmian w porządku procesu. Opuszczasz swoją strefę komfortu. Większość ludzi nie chce tego robić, więc ci ludzie ponoszą porażkę. Nawet jeśli ta zmiana może oznaczać coś, czego DOBRY ludzie nie chcą.

Marketing internetowy nie jest inny. Przyzwyczajasz się do robienia czegoś w jeden sposób, używasz tych samych źródeł reklam do celów marketingowych, promujesz te same produkty, a Twoje strony internetowe zaczynają nawet wyglądać tak samo. Słyszałem to powiedzenie od niemal każdej osoby, która odniosła sukces w biznesie, którą znam:

Jeśli nadal będziesz robić to, co robisz. . . będziesz dostawał to, co dostajesz.

Kiedy moje dochody, aktywność na mojej stronie internetowej (odwiedzający) i moje spełnienie osiągnęły szczyt i nie osiągnąłem celu, wiedziałem, że muszę zrobić coś innego. Całkowicie wierzyłem w to, co robię, lubiłem to, ale stało się to rutyną. Kiedy tak się dzieje, pojawia się samozadowolenie i widać to w Twoich pisemnych treściach, Twoich działaniach następczych, a nawet w komunikacji telefonicznej z klientami.

W jakiś sposób zdajesz sobie sprawę, że odszedłeś od swojego celu, ale robisz wszystko, co wiesz, i nie dzieje się nic nowego i ekscytującego. Dzieje się tak również wtedy, gdy PRÓBUJESZ zrobić coś innego, ale wracasz do tych samych nawyków i procedur, ponieważ są one WYGODNE. Nawet doświadczeni marketerzy internetowi napotykają te blokady.

Kiedy zacząłem pracować na Single-Parents-Help.com, byłem podekscytowany. Nie dlatego, że widziałem w tym wszystkie potencjalne pieniądze, ponieważ strona naprawdę nie dotyczyła dochodów. Temat tej witryny był czymś, co mnie pasjonowało, ponieważ skupiała się na pomaganiu ludziom, którzy czuli, że nie mogą sobie pomóc.

Zacząłem pracować nad stroną, ale gubiłem się. Musiałem się zatrzymać i cofnąć o krok.

Zaczynała wyglądać i czytać jak witryna marketingu internetowego. Wyglądało to dobrze, ale wcale nie było atrakcyjne dla samotnych rodziców, którzy przychodzili po pomoc i wsparcie. Wyglądało na to, że spodziewałem się, że coś KUPUJĄ!

Więc to wyrzuciłem. Odwiedziłem różne strony wspierające samotnych rodziców, takie jak Parentwithoutpartners.org i single.parents.about.com. Jako stosunkowo nowy samotny rodzic, czego bym szukał, gdybym szukał pomocy lub wskazówek w Internecie?

Wtedy to poczułem. I wtedy zacząłem od nowa pisać treść. Skupiłem się na przyciągnięciu sprzedaży (co było widoczne w całym moim tekście) i zamiast tego podkreśliłem pozycję samotnych rodziców i sposób wyjścia z rutyny. Pisałem z punktu widzenia samotnego rodzica, a nie z punktu widzenia marketera. Wtedy coś sobie uświadomiłem!

NAPRAWDĘ chciałem pomagać ludziom! Byłem tam! Ci ludzie nie szukali pieniędzy! (Cóż, nie TYLKO pieniądze). Chcieli, żeby ktoś zrozumiał!

Przystępując do komunikacji, czasami musisz wstawić osobistą empatię do sytuacji, w jakiej znajdują się Twoi docelowi odwiedzający. Wiedziałem, jak to jest odzyskać samochód. Wiedziałem, jak to jest prosić o pożyczkę na opłacenie rachunków, tak! Byłem marketerem internetowym, odniosłem sukces i osiągnąłem pięciocyfrowe wyniki sprzedaży i przez trzy lata spadłem do zera, ponieważ zmieniła się moja rutyna. Nie miałem już domu. Moja rodzina się rozpadała, a dzieci cierpiały. . . nie mieliśmy już ubezpieczenia zdrowotnego. Moje bezpieczeństwo zniknęło! Byłem TO BLISKO rozpadu.

To jest to, z czym większość samotnych rodziców boryka się na co dzień i ciężko mi było o tym pisać. Musiałem opuścić swoją strefę komfortu i porozmawiać o rzeczach, o których nie mówię. (Nie mówi się o osobistych tragediach na stronie internetowej o zarabianiu pieniędzy!)

Teraz, mimo że jest to dość skrajny przykład strachu przed zmianą, był to otwierający oczy i pobudzający telefon .

Kiedy głównym celem jest uzyskanie sprzedaży, będzie to widoczne w treściach internetowych, biuletynach, e-mailach uzupełniających itp. Cofnij się o krok i spójrz na to, co robisz.

Co oferujesz ludziom? W czym pomogą im wydawanie pieniędzy na Twojej stronie?

Teraz weź ostatnią część ostatniego zdania. To powinno być twoim celem. . . W czym zamierzasz im pomóc?

Jeśli zmienisz zdania akcji z „Musisz kupić. . . ” do „Będziesz mieć. . . ” nie tylko zauważysz wzrost zainteresowania Twoją witryną, zaczniesz widzieć dłuższe wizyty, więcej subskrybentów biuletynu i więcej osób linkujących do Twojej strony internetowej.

Daj coś małego. Ty d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *