Ponieważ byłem frajerem

Tytuł:
Ponieważ byłem frajerem

Liczba słów:
620

Podsumowanie:
Niedawno rozmawiałem z przyjacielem i znaleźliśmy się na temat mojej strony internetowej i ebooka. Wątpiłem, jak bardzo jestem zadowolony z przebiegu tego projektu, a on zapytał mnie: „Co w ogóle wciągnęło Cię w marketing internetowy?”.

Pomyślałem przez chwilę o tym pytaniu, po czym udzieliłem mu szczerej odpowiedzi. „Zaangażowałem się w ten biznes, ponieważ byłem frajerem”.

Oboje dobrze się zaśmialiśmy. Mój przyjaciel się roześmiał, ponieważ moja odpowiedź …

Słowa kluczowe:
marketing internetowy, marketing sieciowy, oszustwa, szybkie wzbogacenie się, łatwe pieniądze

Treść artykułu:
Niedawno rozmawiałem ze znajomym i znaleźliśmy się w temacie mojej strony internetowej i ebooka. Wątpiłem, jak bardzo jestem zadowolony z przebiegu tego projektu, a on zapytał mnie: „Co w ogóle wciągnęło Cię w marketing internetowy?”.

Pomyślałem przez chwilę o tym pytaniu, po czym udzieliłem mu szczerej odpowiedzi. „Zaangażowałem się w ten biznes, ponieważ byłem frajerem”.

Oboje dobrze się zaśmialiśmy. Mój przyjaciel roześmiał się, ponieważ moja odpowiedź zaskoczyła go, ale ja się śmiałem, ponieważ to, co powiedziałem, było prawdą.

Widzisz, przyszedłem do wspaniałego świata marketingu internetowego bez odrobiny doświadczenia w marketingu. Jasne, przez całe życie byłem trochę przedsiębiorcą, a nawet kilka razy byłem samozatrudniony, ale nie miałem pojęcia, jak skutecznie promować produkt, a nawet szkicować biznesplan.

Do tej niszy przyciągnęły mnie szczątkowe efekty zbyt wielu reklam i reklam typu „szybkie wzbogacenie się” w dziale ogłoszeń drobnych mojej lokalnej gazety. Jeszcze zanim miałem komputer, fantazjowałem o zarobieniu mnóstwa pieniędzy za pomocą jakiegoś „sekretnego systemu bogactwa”.

Przyznaję, ludzie.

Szczerze wierzyłem, że istnieją „mało znane metody”, które przy odrobinie ciężkiej pracy i otwartym umyśle mogą uczynić przeciętnego człowieka bogatym. Powtarzałem sobie, że większość populacji została poddana praniu mózgu, aby zaakceptować te możliwości. Wszystko, co musiałem zrobić, to zdobyć komputer z połączeniem internetowym, podłączyć się do odpowiedniego systemu i byłem w drodze.

Tak …

Kilka tysięcy dolarów i niezliczone godziny frustracji później, przyszła mi do głowy przerażająca myśl. Czy zostałem oszukany? Czy cały ten marketing internetowy był tylko oszustwem?

Albo … czy to możliwe … czy to możliwe … że może chciałem tylko łatwego wyjścia i byłem gotów uwierzyć w nawet najbardziej absurdalne propozycje w ślepym wysiłku, aby znaleźć ta wspaniała okazja, która sprawiłaby, że wygrzewałbym się gdzieś na plaży, podczas gdy moja powielona witryna stowarzyszona wykonywała całą pracę za mnie?

Czy mogłem być osobiście odpowiedzialny za zmarnowane pieniądze i stracony czas, ponieważ kupowałem ideały, o których w głębi duszy wiedziałem, że są niczym więcej jak bzdurą?

Auć. Teraz pojawia się niewygodna myśl. Czasami prawda boli.

Faktem jest, że wiele osób przyjeżdża do krainy biz opp partnerskich programów i systemów MLM w poszukiwaniu szybkich i łatwych pieniędzy. W końcu prawie każdy z tych zdesperowanych nadziei kończy się w jednej z następujących sytuacji.

1. Tracą mnóstwo pieniędzy i poddają się w całkowitej frustracji.

lub …

2. Mają chwilę żarówki i zdają sobie sprawę, jak głupie były ich pierwotne ideały. Takie momenty jasności to fantastyczna okazja, aby cofnąć się, zmienić perspektywę i uczciwie spojrzeć, gdzie można się znaleźć w łamigłówce marketingu sieciowego.

Tu są pieniądze do zarobienia. Różni ludzie stworzyli udane biznesy w tej niszy.

Ale ci ludzie nie są marzycielami, obserwatorami gwiazd, jęczącymi czy frajerami. Są marketerami z jasno określonymi celami, mocnymi planami działania i niestrudzoną etyką pracy.

Dobra wiadomość jest taka, że nawet jeśli byłeś frajerem wchodząc w ten biznes, każda chwila daje możliwość nowego początku. Przebudziłam się po kilku uderzeniach w twarz i przy pomocy kilku wspaniałych ludzi, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Jeśli nie zarabiasz na tym, co robisz, może potrzebujesz po prostu nowej perspektywy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *