Jak duch z niebieską kulką może przyspieszyć marketing online

Tytuł:
Jak duch z niebieską kulką może wzmocnić marketing online

Liczba słów:
589

Podsumowanie:
Co marketing online ma wspólnego z duchem ? Dużo. Przeczytaj to, a zobaczysz dlaczego. To wspomnienie wciąż mnie niepokoi, gdy myślę o tamtej nocy.

Doświadczenie nauczyło mnie, że aby pisać o produkcie, trzeba zobaczyć go w pracy. Zobaczysz, jak to może ci pomóc. Ale najpierw oto, co wydarzyło się tamtej nocy.

To był listopad – prawie 3 lata temu. Mój przyjaciel i klient, Guido, poprosił mnie o napisanie dla niego listu sprzedażowego i kilku reklam. Prowadził ducha …

Słowa kluczowe:
marketing online, zarabianie pieniędzy, produkt, reklamy

Treść artykułu:
Co ma marketing online zrobić z duchem? Dużo. Przeczytaj to, a zobaczysz dlaczego. To wspomnienie wciąż mnie niepokoi, gdy myślę o tamtej nocy.

Doświadczenie nauczyło mnie, że aby pisać o produkcie, trzeba zobaczyć go w pracy. Zobaczysz, jak to może ci pomóc. Ale najpierw oto, co wydarzyło się tamtej nocy.

To był listopad – prawie 3 lata temu. Mój przyjaciel i klient, Guido, poprosił mnie o napisanie dla niego listu sprzedażowego i kilku reklam. Prowadził biznes niszczenia duchów.

Wydawało mi się trudne zarabianie pieniędzy na wypędzaniu duchów z domów, ale dobrze się utrzymywał. Guido przekonał mnie, że muszę wczuć się w jego biznes. Dlatego poprosił mnie, żebym towarzyszył mu w pracy.

Zgodziłem się i następnego czwartkowego wieczoru znalazłem się z nim i jego dziewczyną Erin w domu właściciela galerii sztuki. Właściciela i jego rodziny nie było, a miejsce pachniało stęchłym dymem i chryzantemami. Byliśmy sami – lub prawie sami.

Duch, wyjaśnił Guido, był dzieckiem, które zmarło w domu 60 lat wcześniej. Wracał, szukając zabawek. Guido zaprowadził nas do jadalni, gdzie ustawił swój sprzęt. Jedyną zabawką, jaką widziałem, była niebieska piłka pod kredensem należąca do małego syna właściciela.

Guido uchylił do połowy drzwi prowadzące do piwnicy i zgasił światło. Siedzieliśmy na podłodze w ciemności w goglach noktowizyjnych i czekaliśmy.

Stało się to chwilę po 1 w nocy.Niebieska piłka wypadła spod kredensu, uderzyła w nogę stołu i odbiła się z powrotem. Usłyszałem kliknięcie sprzętu Guido i piłka szybko się zatrzymała. Po kilku minutach bezruchu piłka ponownie wystrzeliła. Tym razem zygzakiem wzdłuż ściany.

Erin i ja wymieniliśmy szybkie spojrzenia i wytężyłem się, żeby zobaczyć, co powoduje ruch piłki. Mogłem sobie tylko wyobrazić jakieś niewidoczne małe stopy, które kopią go i pędzą za nim. Sprzęt Guido znowu klikał i klikał. Piłka wytoczyła się przez drzwi do piwnicy i spadła po schodach.

To był koniec.

Guido nie wyjaśnił, jak to zrobił, ale zapewnił nas, że mały duch nie wróci – nigdy. Przesunąłem dłonią po gołej podłodze, gdzie była piłka. Szukałem drutów lub sznurka, podejrzewając, że Guido wszystko sfałszował. Ale nic nie znalazłem.

Nie poszedłem spać, kiedy wróciłem do domu. Zamiast tego napisałem relację o duchu. Napisałem również list sprzedaży i reklamy dla Guido. Słowa spływały z moich palców jak krople deszczu. Ustawiłem scenę, jak to jest być w tym samym pokoju z duchem.

Pisząc o służbie Guido, starałem się, aby czytelnicy poczuli to samo, co ja. Włożyłem w to wszystkie zmysły – dotyk, węch, słuch, wzrok i smak.

Z tego doświadczenia wyciągnąłem kolejną lekcję, która może ci pomóc. Lekcja jest taka: napisz list sprzedażowy do marketingu online zaraz po tym, jak zobaczysz produkt w pracy. To sprawia, że twoje słowa są świeże i pilne.

Aha, a co do małego ducha: Guido powiedział mi, że nie został w piwnicy. Zniknął i Guido wie w swoim sercu, że jakieś kochające ramiona powitały go z powrotem w tym „świecie pośrednim”, który duchy nazywają domem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *