Gdybym zakładał firmę zajmującą się marketingiem sieciowym …

Tytuł:
Gdybym zakładał firmę zajmującą się marketingiem sieciowym …

Liczba słów:
455

Podsumowanie:
‘Gdybym zakładał firmę zajmującą się marketingiem sieciowym, Powiedziałbym, jaka jest inna grupa ludzi, którzy chcą usłyszeć historię o tym, jak odnieść sukces w sprzedaży sieciowej? Jakich słów, wyrażeń i obrazów używam, aby pomóc im zrozumieć, co mam do zaoferowania?

Tak wyraził swoją opinię nasz przyjaciel Seth Godin w wywiadzie z Johnem Foggiem w grudniu ubiegłego roku (i dzięki, guliwerze, za zwrócenie mojej uwagi na ten komentarz).

Dlaczego „inna” grupa (niż te, które mamy teraz)?

Również dla jednego …

Słowa kluczowe:
Kim Klaver, Klaver, Marketing, MLM

Treść artykułu:
„Gdybym zakładał firmę zajmującą się marketingiem sieciowym, powiedziałbym, jaka jest inna grupa ludzi, którzy chcą usłyszeć historię o tym, jak odnieść sukces w sprzedaży sieciowej? Jakich słów, wyrażeń i obrazów używam, aby pomóc im zrozumieć, co mam do zaoferowania?

Tak wyraził swoją opinię nasz przyjaciel Seth Godin w wywiadzie z Johnem Foggiem w grudniu ubiegłego roku (i dzięki, guliwerze, za zwrócenie mojej uwagi na ten komentarz).

Dlaczego „inna” grupa (niż te, które mamy teraz)?

Dla jednej, zbyt wielu widocznych osób, w tym znanych trenerów, ćwicz i nauczaj rodzajów obelżywych, obiecuj im cokolwiek, co skłania zwykłych ludzi, a także wpływowych ludzi biznesu, takich jak Godin i Calacanis nam prosto w twarz, że czynsz jest w najlepszym razie niski i powiemy, że nigdy nawet nie kupiliby od networkera.

(I oczywiście rozpoznają podejście rekrutacyjne z naciskiem na duże zamówienie z góry, jako metodę szybkiego zbierania gotówki, która jest dla zbyt wielu ludzi robiących i nauczających.)

Więc nie chcielibyśmy takich praktykujących NM w nowej grupie, prawda? Więc nie mogą przyjść.

Po drugie, 95% tych, którzy przyszli z dużymi nadziejami na zarobienie jakichś rozpaczliwie potrzebnych dodatkowych dochodów, wychodzi zniesmaczonych, zdezorientowanych, spłukanych lub zadłużonych bardziej niż wtedy, gdy przyszli.

Oni zużyli swoich przyjaciół i rodzinę, wydali pieniądze na systemy, które przynosiły największe korzyści ich upline (programy prowadzące, strony internetowe, materiały szkoleniowe). Niezadowoleni uczestnicy obozu. Dołączają do wciąż rosnących uprzedzeń. Są szanse, że nie wrócą, przynajmniej nie w dużych ilościach.

Więc wyszli.

I wreszcie, nie chcemy napadać na czyjąś organizację w poszukiwaniu tych, którzy są szczęśliwi tam, gdzie są, prawda?

Więc to ich pomija.

Więc kto może należeć do naszej nowej i innej grupy?

Oto jeden, który przychodzi na myśl: Amatorzy, zgodnie z definicją w poprzednim poście:

Ci, którzy robią coś dla miłości i wyzwania, a zatem mają mniej konfliktu interesów, ponieważ nie mówią tego, co mówią, by zapłacić rachunki lub zadowolić kogoś innego (np. upline lub adorujący małżonek, któremu chcą zaimponować).

Członkowie tej nowej grupy nie dołączyli z powodu jakiejkolwiek przynęty finansowej. Nie. Byliby jak hobbystów, którzy nie traktują tego „jak biznes” (jeśli oznacza to robienie rzeczy, których naprawdę nie lubisz, tylko po to, by zarabiać pieniądze). kiedy tylko mogą, zrobić coś, do czego są zmuszeni. Nowa grupa, o której mówię, NIE jest w tym dla pieniędzy. Chociaż oczywiście z przyjemnością wystawią jakąkolwiek. Po prostu nie to ich napędza. Wyobraź sobie, że.

Koniec czasu. Przerwa na napoje dla dorosłych. Ciąg dalszy nastąpi w następnym wpisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *