Dlaczego tu jesteś

Tytuł:
Dlaczego tu jesteś?

Liczba słów:
817

Podsumowanie:
Pomimo tego, co mówi tekst reklamy na większości stron sprzedaży MLM, ten biznes NIE jest łatwy. Chociaż każdy ma własną krzywą uczenia się, generalnie potrzeba ogromnej ilości solidnego planowania i ciężkiej pracy, aby osiągnąć zysk z marketingu netto.

Dużym problemem w tej branży jest brak uczciwości. Nie mówię tutaj o oszustach czy oszustach. Mówię o niezdolności poszczególnych osób do bycia szczerymi wobec siebie i realistycznego postrzegania tego, co chcą osiągnąć.

Ty …

Słowa kluczowe:
marketing internetowy, biznes domowy, marketing sieciowy

Treść artykułu:
Pomimo tego, co tekst reklamy na większości stron sprzedaży MLM mówi, że ten biznes NIE jest łatwy. Chociaż każdy ma własną krzywą uczenia się, generalnie potrzeba ogromnej ilości solidnego planowania i ciężkiej pracy, aby osiągnąć zysk z marketingu netto.

Dużym problemem w tej branży jest brak uczciwości. Nie mówię tutaj o oszustach czy oszustach. Mówię o niezdolności poszczególnych osób do bycia szczerymi wobec siebie i realistycznego postrzegania tego, co chcą osiągnąć.

Możesz być marketingowcem stowarzyszonym, który chce budować systemy o dużych możliwościach, które są własnością innych osób. A może jesteś kimś, kto chce sprzedawać własne produkty i usługi.

Na obu ścieżkach można zarobić niezłe pieniądze. Osobiście uważam, że inteligentne wykorzystanie zarówno programów afiliacyjnych, jak i produktów, które posiadasz, jest najlepszym sposobem zarabiania pieniędzy w niszy marketingu internetowego.

Ale zanim przejdziesz dalej z tym tokiem myśli, chciałbym, abyś poświęcił kilka minut na zastanowienie się, dlaczego tu jesteś. I nie mów „zarabiać pieniądze”.

Istnieje wiele sposobów zarabiania pieniędzy. Ale z jakiegoś powodu wybrałeś to pole spośród niezliczonych innych opcji. Spójrz głęboko i znajdź prawdziwy powód, dla którego tu jesteś.

To zabawne, jak wielu ludzi zostaje zaskoczonych tym prostym ćwiczeniem. Nie rób góry z mrowiska; po prostu bądź ze sobą szczery co do tego, co cię tu sprowadziło.

Podam ci moje powody, żebyś mógł zobaczyć, jak działa proces myślowy.

Jestem tutaj, ponieważ nie mam tego, czego potrzeba, aby być niedopłacanym pracownikiem przez następne 40 lat mojego życia. Brakuje mi hartu ducha wymaganego, by popracować nad swoim tyłkiem za mniej niż jestem wart, a potem przejść na emeryturę i prowadzić styl życia niskiej jakości.

Nie zrozum mnie źle; Jestem nieco mądrzejszy od przeciętnej krowy mlecznej i nie boję się ciężkiej pracy. Po prostu nie mogę znaleźć odpowiedniego nastroju na wykonanie całej pracy i pozwolenie komuś innemu wziąć większość pieniędzy.

Przez wiele lat czułem się winny z powodu mojego usposobienia i starałem się dostosować swoje podejście do status quo pracowników fizycznych. Może po prostu miałem chip na ramieniu i musiałem skontaktować się z większym poczuciem odpowiedzialności.

Pewnego dnia, pracując jako kierowca dostawczy u lokalnego sprzedawcy produktów, doznałem objawienia. Mój partner i ja byliśmy w trakcie ręcznego rozładowywania zamówienia za 3200 dolarów składającego się z wielu 25-funtowych pudełek. Mniej więcej w połowie 2000 funtów owoców, które szedłem po rampie dostawczej, dotarło do mnie, że mój szef pali papierosy i ogląda telewizję kablową w domu.

Pracowałem w tej firmie od jakiegoś czasu i miałem dobre pojęcie o marżach zysku związanych z tego typu zleceniami. W ciągu trzech godzin, które zajęło mi wypełnienie zamówienia, przejazd na miejsce i wyładowanie towaru, zarobiłem mniej niż 30 dolarów. Z drugiej strony mój pracodawca wpłacił do kasy nieco ponad 1400 dolarów zysku.

Żeby było jasne, nie twierdzę, że jest w tym coś moralnie błędnego. W rzeczywistości mój były pracodawca to wspaniały człowiek i odnoszący sukcesy właściciel firmy.

Po prostu nie jestem typem faceta, który potrafi wstrząsnąć tym strumieniem logiki, gdy zacznie podskakiwać w mojej czaszce. Faktem jest, że zyski są znacznie lepsze niż płace, bez względu na to, jak spróbujesz zracjonalizować to równanie.

Kiedy podzieliłem się tymi przemyśleniami z moim partnerem na trasie, wzruszył ramionami i powiedział, że to „tylko praca”, a ja „za dużo myślę”. Nie było to żadnym zaskoczeniem, a właściwie była to ta sama odpowiedź, którą moje narzekania otrzymywały od lat od innych pracowników.

Nie nadaję się do grindowania od dziewiątej do piątej, ponieważ bardzo mi zależy na tym, żeby pracować dla swojego dobrobytu i nie trudzić się, by zarobić kogoś innego. Nie obchodzi mnie też pomysł planowania całego dnia według planu, który nie służy moim najlepszym interesom. Mój czas jest po prostu… MÓJ.

Poza tym podoba mi się pomysł pomagania innym z korzyścią dla obu stron. Dodaj do tego fakt, że uwielbiam wyzwanie, jakim jest przyciąganie ludzi do moich ofert, kiedy są tysiące innych propozycji do wyboru, a marketing sieciowy w sieci WWW staje się dla mnie idealnym rozwiązaniem.

Więc ja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *