Branding narodowy i marketing miejsc – IV. Miejsce

Tytuł:
Branding narodowy i marketing miejsc – IV. Miejsce

Liczba słów:
491

Podsumowanie:
Niektóre kraje znajdują się w niekorzystnej sytuacji geograficznej. Niedawne badania wykazały, że brak dostępu do morza lub klimat tropikalny wiąże się z wysokimi kosztami w postaci zmniejszonego wzrostu gospodarczego. Te niekorzystne okoliczności można określić jako „naturalne rabaty” do ceny danego kraju.

Słowa kluczowe:

Treść artykułu:
IV. Miejsce

Niektóre kraje są w niekorzystnej sytuacji geograficznej. Niedawne badania wykazały, że brak dostępu do morza lub klimat tropikalny wiąże się z wysoką ceną w postaci zmniejszonego wzrostu gospodarczego. Te niekorzystne okoliczności można określić jako „naturalne rabaty” do ceny danego kraju.

Co można zrobić, aby przezwyciężyć takie negatywne wyposażenie?

W klasycznej mikroekonomii element „miejsca” w planie marketingowym stosowany w odniesieniu do miejsca dostawy produktu lub usługi. Jeszcze w XIX wieku to „miejsce” było identyczne z regionem, w którym wytwarzano produkt lub świadczono usługi. Innymi słowy, w Wielkiej Brytanii rzadko sprzedawano tkaniny tkane w Indiach. Amerykańscy księgowi raczej nie praktykowali w Rosji. Dystrybucja była sprawą lokalną, a sieci rozpowszechniania i marketingu były ograniczone geograficznie.

Mnóstwo historycznych i technologicznych wydarzeń drastycznie zmieniło scenę i zniszczyło kaftan bezpieczeństwa geografii.

Gwałtowna dezintegracja starego systemu sojuszy geopolitycznych doprowadziła do powstania masowych bloków handlowych dla wielu graczy, w ramach których przepływ towarów i coraz częściej usług jest wolny od tarcia.

Ogromny wzrost liczby ludności na świecie – połączony z wykładniczym wzrostem siły nabywczej – stworzył globalny rynek o bezprecedensowym bogactwie i odpowiadającym mu głodzie na towary i usługi. Triumf liberalnego kapitalizmu potęgował ten korzystny efekt.

Pojawienie się środków masowego przekazu, transportu masowego i komunikacji masowej zmniejszyło koszty transakcji i bariery wejścia. Świat skurczył się, by stać się prawdziwą „globalną wioską”.

Wartość wiedzy (przetworzonych informacji) szybko wzrosła, przewyższając klasyczne (fizyczne) towary i usługi. Informacja ma pewne właściwości dobra publicznego (na przykład nie rywalizacja) – w połączeniu ze wszystkimi zachętami związanymi z dobrem prywatnym (np. Osiąganie zysku).

W związku z tym sam charakter dystrybucji został nieodwracalnie zmieniony. Kanał dystrybucji, czyli droga od producenta do konsumenta (w naszym przypadku np. Z kraju do zagranicznego inwestora lub turysty) jest mniej obciążona topografią niż kiedyś.

Nawet najbiedniejszy, najbardziej odległy, pozbawiony dostępu do morza, jałowy i znajdujący się w niekorzystnej sytuacji kraj może dziś wykorzystać loty powietrzne, Internet, telewizję, telefony komórkowe i inne cuda technologii do promowania siebie i swojej wyjątkowej oferty (wiedza, oraz gatunki zwierząt, krajobrazy, historia, minerały, tania i wykształcona siła robocza, kuchnia, tekstylia, oprogramowanie i tak dalej).

Kluczem do sukcesu jest połączenie marketingu bezpośredniego i pośredniego. W dzisiejszych czasach kraje mogą (i robią) przyciągać bezpośrednio konsumentów (reklamy kierowane do turystów lub roadshow skierowane do inwestorów). Przedstawiają siebie i to, co mają do zaoferowania, omijając brokerów i agentów wszelkiego rodzaju (dezintermediacja). Nie powinni jednak zapominać o kultywowaniu bardziej tradycyjnych kanałów marketingowych, takich jak banki inwestycyjne, biura podróży, organizacje wielostronne czy stowarzyszenia branżowe.

Po usunięciu wielu fizycznych przeszkód w marketingu w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, gdy samo pojęcie „miejsca” stało się przestarzałe, promocja stała się najbardziej krytycznym aspektem budowania marki narodowej i marketingu miejsc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *