5 wskazówek, jak zniechęcić użytkowników opon i przyciągnąć poważnych, płacących klientów

Czy uważasz, że marnujesz wartościowe wysiłki marketingowe na koparki do opon: duży i rosnący segment rynku? Subskrybują wszystkie Twoje bezpłatne oferty, ale zostawiają swoje karty kredytowe.

Na początku mojego życia biznesowego rozmawiałem z każdym i każdym z entuzjazmem. Rozdałem zajęcia, e-booki, artykuły i nie tylko.

Ale wkrótce byłem zmuszony zmierzyć się z rzeczywistością kosztów alternatywnych. Kiedy szczęśliwie rozmawiałem z poszukiwaczami darmowych gier, straciłem możliwość aktualizowania moich stron internetowych, tworzenia nowych produktów i pisania więcej artykułów. – działania, które najprawdopodobniej przyniosłyby „prawdziwych” płacących klientów.

1. Komunikuj się „profesjonalnie” i „komercyjnie” na każdej stronie swojej witryny.

Podobnie jak wielu profesjonalistów, którzy zostali marketingowcami, denerwowałem się, że brzmię zbyt sprzedażowo. Ale kiedy zacząłem uczyć się więcej o copywritingu, zwłaszcza o kopiowaniu do internetu, mój styl stał się bardziej bezpośredni. Jak tylko dotarłeś na moją stronę, wiedziałeś: tutaj odbywają się wyprzedaże.

Czego się dowiedziałem: poważni kupujący rzadko byli wyłączani. Chcą zostać sprzedani. Poszukiwacze darmowych gier i kopacze szybko dostali wiadomość: aby grać, trzeba zapłacić.

2. Twórz niedrogie lub bezpłatne produkty, które dostarczą niewielkich części Twojej wiedzy.

Poważni kupujący chcą przed zakupem ocenić Twój styl i wiedzę. Mogą chcieć nawiązać relację przed przekazaniem swoich kart kredytowych.

Potrzebujesz więc podstaw: zawartości strony internetowej, e-booków, e-zinów i audio. Możesz nawet zaoferować jednorazowe sesje konsultacyjne, aby potencjalni klienci mogli poznać Twój styl.

3. Ofiaruj usługi dla dobra wszystkich, a nie dla pomocy jednemu potrzebującemu gościowi.

Na początku było mi żal każdego, kto dzwonił. Ale wkrótce odkryłem trudną prawdę. Ci „potrzebujący” ludzie płacili duże sumy bardziej doświadczonym konsultantom, którzy wiedzieli, jak powiedzieć „nie”!

Jeśli naprawdę chcesz pomóc innym, przekaż swoje usługi za pośrednictwem organizacji non-profit i charytatywnych, w których uzyskasz uznanie, referencje i ewentualnie przyszłe polecenia.

Brzmi samolubnie?

Kiedy wiele lat temu zgłosiłem się na ochotnika do ośrodka adopcyjnego dla zwierząt, koordynator ostrzegał: „Ci, którzy zgłaszają się na ochotnika z powodów samolubnych, na dłuższą metę poradzą sobie lepiej niż ci, którzy przyniosą marzenia o ratowaniu świata”. Ona miała rację.

Klienci otrzymają lepszą obsługę od agencji non-profit zajmującej się zaspokajaniem ich potrzeb niż od niechętnego, ale życzliwego konsultanta.

4. Określ swój status biznesowy, gdy tylko ktoś zadzwoni.

Niektórzy ludzie zadzwonią, zanim odwiedzą Twoją witrynę. Może widzieli artykuł lub słyszeli, jak mówisz – i są podekscytowani. Ale często nie wiedzą, co oferujesz.

Zwykle dzwoniący zaczyna się od: „Potrzebuję pomocy! Czy możesz mi doradzić, jak zmienić karierę?”

Jeśli jesteś doradcą zawodowym, najlepszą odpowiedzią będzie: „Prawdopodobnie tak. Odwiedź moją witrynę internetową i przejrzyj mój harmonogram programów i opłat”.

Poważni kupujący docenią tę wiadomość. „Ile to kosztuje” jest sygnałem chęci zakupu.

5. Zamień usługi rabatowe w narzędzia promocyjne.

Klienci co jakiś czas napotykają na wyjątkowe, ciekawe problemy. Nie mogą zapłacić – ale lubisz wyzwanie polegające na znalezieniu rozwiązań.

Możesz ulec pokusie zaoferowania usług w zamian za referencje lub skierowanie. Ci klienci rzadko cenią to, co oferujesz, więc dostarczają chłodne referencje.

Zamiast tego uzyskaj pozwolenie na nagrywanie rozmowy, którego możesz użyć jako demonstracji w swojej witrynie. Lub poproś o opisanie swoich historii jako studium przypadku, które można sprzedać jako raport specjalny.

Na koniec zwróć uwagę na sposób, w jaki wybierasz własne usługi. Większość z nas nieświadomie wysyła wiadomości, które przyciągają ludzi o podobnych postawach.

Niedawno „Ernestine” zapytała mnie, jak nawiązać kontakty z trenerami, których podziwia. „Widziałam ich witryny internetowe” – powiedziała – „i chętnie z nimi porozmawiam jako współpracownicy”.

Radziłem Ernestine, aby zamiast tego zasubskrybowała ich e-ziny. „Więc może kup jeden lub dwa ebooki” – zasugerowałem – „i może weź udział w zajęciach. Ale dni darmowego mentoringu dawno już minęły ”.

Jeden z wzorców do naśladowania Ernestine wysłał ciepłe podziękowania po zakupie e-booka. Ernestine odpowiedziała i przeprowadzili krótką wymianę e-maili. Inny trener zachęcał do udziału w zajęciach z pytaniami i odpowiedziami.

Przede wszystkim zakupy ebooków Ernestine pomogły jej zdecydować, jak wybrać płatnego mentora. Nie marnowała swojego czasu – i ich – i prezentowała uważała się za profesjonalistkę, a nie osobę potrzebującą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *